MediaMotocykleFacebookRss

Historia

RAJLAWENPIS. Krótka historia klubu subiektywnie przez Pawła Jarzynę spisana.

 Był koniec sierpnia 2001 roku. Siedziałem rozparty wygodnie w fotelu przeglądając od niechcenia nowy numer Świata Motocykli. Zamknąłem go i już miałem odłożyć na półkę, kiedy moją uwagę zwróciło ogromne, bo całą czwartą stronę okładki, ogłoszenie o I Motocyklowym Rajdzie Prawników organizowanym przez Kancelarię Prawniczą Kochański, Brudkowski i Wspólnicy.

Musicie w tym miejscu wiedzieć, że po swoim ojcu prócz zamiłowania do jazdy motocyklem oraz głosu odziedziczyłem również zdolność podejmowania decyzji po często bardzo niewielkim namyśle. Jak o tym wiedzą ludzie o charakterach spokojnych i rozważni cecha ta często wpędza człowieka w kłopoty. Tym razem tak się nie stało.

Przyznam się szczerze, że po telefon sięgnąłem co nieco podenerwowany. Byłem wtedy jeszcze studentem i choć perspektywa wyjazdu na Ukrainę bardzo mnie pociągała, obawiałem się, że na Rajd oprócz mnie wybiorą się sami prominentni prawnicy i co za tym idzie będę się czuł w takim towarzystwie cokolwiek niezręcznie. Z pewną dozą nieśmiałości zapytałem więc najpierw czy student prawa może również uczestniczyć w tym Rajdzie. Jak się okazało – mógł. I to nie jeden. Do banku z domu przysłowiowy rzut beretem, a że pora była jak najbardziej ludzka podbiegłem z numerem konta w jednej ręce i pieniędzmi na wpisowe w drugiej. Od tego momentu nie było już odwrotu.

Ponieważ z natury jestem człowiekiem leniwym i lubię sobie długo pospać pomysł wyjazdu z samego rana do Warszawy a potem powrót przez Kazimierz Dolny do Lublina, przez który biegła trasa Rajdu, nie wydał mi się nadspodziewanie zachęcający. Aby jednak wilk był syty a owca cała postanowiliśmy wraz z ojcem spotkać się z całą grupą w Kazimierzu.

Droga z Lublina do Kazimierza to chyba najczęściej przemierzana trasa

kochanski

© Rajlawenpis - Motor Klub 2010. All Rights Reserved. Made in quaint.pl